Najgorsza rekrutacja - Jacysą.pl

Najgorsza rekrutacja

Najgorsza rekrutacja

Cześć!
Zapraszam Was do zapoznania się z historią powstania Jacysą.pl, w której poznacie moje negatywne doświadczenia jako kandydata.

Znowu szukam pracy

Kolejny raz zdarzyło mi się szukać pracy. Procesy rekrutacyjne, w których brałam udział były długie i wymagające. Aplikując na managerskie stanowiska, dotyczące zarządzania produktami, musiałam przygotowywać się z historii firmy, produktu, którym potencjalnie mogłabym się zajmować oraz rynku, na którym danym produkt działał. Przygotowaniom poświęcałam kilka godzin, chciałam wypaść jak najlepiej. 

Jak wyglądały rozmowy

Podczas rozmowy musiałam nie tylko jak najdokładniej opowiedzieć o swoim doświadczeniu, ale także znać produkt firmy, z którą rozmawiałam. Często w trakcie procesu rekrutacyjnego byłam pytana o rzeczy, które bym zmieniła w produkcie, o funkcjonalności, które uważam, że trzeba dodać, albo czy w trakcie przygotowywania do rozmowy udało mi się znaleźć jakieś błędy. Z perspektywy czasu odbieram to jako świadczenie darmowych konsultacji, na dodatek w niekomfortowej sytuacji, bo zapłatą za moje usługi nie miał być przelew na konto, tylko kontrakt, który mógł znacząco wpłynąć na moje życie. W końcu szukałam nowego zatrudnienia.

Kilka lat temu..

Jednak sytuacją, która spowodowała, że naprawdę poczułam się wykorzystana i źle potraktowana, wydarzyła się parę lat temu. 

Zaaplikowałam na stanowisko Projektant UI / UX, odezwał się do mnie Project Manager z tej firmy i zaproponował rozmowę w biurze, wydaje mi się, że już podczas rozmowy telefonicznej powiedział mi, że widzi, że pracuję jako Junior project manager i raczej w tym kierunku poprowadzimy rozmowę. Na rozmowie dowiedziałam się, że nie ma jeszcze konkretnych wymagań na to stanowisko, bo nie opublikował ogłoszenia, ale porozmawiamy o moim doświadczeniu na tym stanowisku. Rozmowa przebiegała całkiem dobrze. Opowiedziałam o mojej roli, co dokładnie robię i chciałabym dalej robić oraz jakich narzędzi używam. Po jakimś czasie po rozmowie napisałam, że mogę podać namiary na osobę, która potwierdzi moje kompetencje.

Najgorsza rekrutacja

Zdawałam sobie sprawę, że jestem juniorem i mam niewielkie, ale mocne doświadczenie, dlatego stwierdziłam, że referencje z dużej firmy, dla której wcześniej pracowałam, będą dobrym rozwiązaniem. Dostałam odpowiedź, że proces rekrutacyjny się przeciąga i jak tylko będzie wiedział co i jak, to oczywiście da znać. Możecie sobie tylko wyobrazić, jak ogromne było moje zdziwienie, gdy już nigdy się nie odezwał, a na dużym portalu ogłoszeniowym ukazało się ogłoszenie o prace, w którym wymagania wyglądały jak połączenie mojego CV z notatką z rozmowy ze mną. Nawet te same narzędzia do pracy.

To jeszcze nie koniec. Jak najgorsza rekrutacja ewoluowała

Trochę oszukałam z tym, że ten Pan się do mnie nigdy nie odezwał. Odezwał się kilka miesięcy temu, z innej firmy z rekrutacją na inne stanowisko. Poznałam go po specyficznym głosie. Tym razem zadzwonił już nie jako Project Manager, ale Dyrektor IT w dużej wrocławskiej firmie. Miałam spory dylemat, czy brać udział w tej rekrutacji, ciągle pamiętając, jak potraktował mnie poprzednim razem, ale szukałam pracy. Pan, podczas rozmowy video, zapytał mnie, czy nie spotkaliśmy się już kiedyś na jakiejś konferencji, bo kojarzy mnie z twarzy. Po godzinnej rozmowie, standardowo, nie wrócił z żadną odpowiedzią. Najpierw byłam smutna, później wściekła, później znowu smutna.

Historia Jacysą.pl

Ale do działania tknęło mnie, gdy opublikował na jakiejś grupie na facebooku ofertę pracy dla programisty. Chciałam dać tam komentarz: “Nie aplikujcie tam. Ten facet to rekrutacyjna świnia.” Ale nie mogłam tego zrobić. I wtedy pomyślałam sobie, że właściwie to, nie mam co z tym zrobić. Jestem załamana, straciłam czas i coraz bliżej mi do zmniejszenia poczucia własnej zawodowej wartości. Nie mogę w żaden sposób przestrzec innych. Nawet nie po to, żeby tam nie aplikowali, ale po to, żeby wiedzieli, że nie są w tym sami i żeby nie poczuli się tak jak ja. Tak powstał zalążek pomysłu na Jacysą.pl. Następnym etapem było sprawdzenie czy problem faktycznie istnieje. Szukałam badań i raportów, oraz przeprowadziłam wywiady badawcze z osobami, które niedawno szukały pracy. 

Chcesz uniknąć takiej historii? Zobacz, gdzie sprawdzać opinie o rekrutacji.

Nie zawsze było tak źle

Na szczęście, mam też bardzo pozytywne wspomnienia z procesów rekrutacyjnych. W okolicach marca 2019 brałam udział w rekrutacji, która pokazała mi, jak ten proces powinien wyglądać. Miłe i profesjonalne rozmowy i ciekawe zadania, które pozwoliły mi sprawdzić i usystematyzować wiedzę, za każdym razem kończone obszernym feedbackiem. I wiecie, co? Dostałam tam nie tylko pracę, ale jeden jedyny raz w życiu, oprócz oferty, dostałam pełną informację, dlaczego mnie wybrali i co jeszcze powinnam poprawić. Dawanie feedbacku w przypadku braku oferty dla kandydata to rzadkość, ale dawanie go wraz z ofertą to dopiero biały kruk w rekrutacji.

Historia Jacysą.pl i najgorsza rekrutacja przypomniała Ci Twoje doświadczenia rekrutacyjne? Chcesz podzielić się swoją historią? Dodaj opinię o procesie rekrutacyjnym na Jacysą.pl (klik).

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat zarządzania produktami i wytwarzania oprogramowania zapraszam na mojego prywatnego bloga: Itmakesmeangry.com.

Zastanawiasz się, jak wyglądała rekrutacja w czasie covid-19? Przeczytaj wywiad z Ewą o rekrutacji w covid-19.

marlena z-m